A A A

DALSZY ROZWÓJ CZŁOWIEKA

Jak  wiemy historia człowieka  zaczyna się  właściwie  od
chwili, gdy zaczął on sporządzać narzędzia. Wiemy też, że były
one początkowo niezmiernie proste, sprowadzały się do zaostrzo-
nego kamienia i pałki. Stopniowo człowiek nauczył się tak łu-
pać kamień,  by uzyskać zeń nie tylko zaostrzony skrobacz  do
skóry, ale i nóż.  Do tego celu wykorzystywał §n głównie ka-
mienie krzemienne. Krzemień dobrze łupał się i dawał odłam-
ki o ostrych  brzegach. Stopniowo człowiek nauczył się też łą-
czyć  pałkę z zaostrzonym  kamieniem. Tak powstał topór ka-
mienny i  oszczep. Na tym stopniu swego rozwoju człowiek do-
konał olbrzymiego wynalazku   —  nauczył się  sam rozpalać
ogień. Ogień  rozpalano za  pomocą  tarcia  dwóch  kawałków
drzewa. W ten sposób do dziś dnia rozpalają  ogień niektóre
dzikie ludy.   Nauczywszy  się  rozpalać  ogień  samodzielnie
człowiek nie  był  już tak związany z jedną jaskinią, w której
podtrzymywał  stałe  ognisko. Po upolowaniu zwierzyny mógł
ją na miejscu upiec. Człowiek mógł teraz przenosić się na coraz
to nowe miejsce,  bez potrzeby przenoszenia ze sobą ognia.
Stopniowo  człowiek doskonalił swe narzędzia. Olbrzymim
skokiem na tej drodze było wynalezienie  łuku i  strzały. Było
to pierwsze skomplikowane  narzędzie  w  dziejach człowieka.
Człowiek  stał już wtedy na  wysokim stopniu  rozwoju,  jeżeli
potrafił połączyć końce zgiętej, sprężystej  gałęzi cięciwą, stru-
ną ze zwierzęcych kiszek  i za pomocą takiego  narzędzia, wy-
rzucać strzały na dużą odległość. Z czasem strzały te  człowiek
zaczął zaopatrywać w kamienne  ostrza z jednego końca i opiep-
rzenie —  z drugiego. Dzięki  temu strzała  miała większą siłę
przebijającą,  dalej leciała, a pióra nadawały jej dużą celność.

Tiei obserwacji 1 prób złożyć się  musiało na to, by  człowiek
doszedł do wniosku, że strzała, zaopatrzona  w pióra na końcu,
zachowa lepiej kierunek lotu.
Wynalazek łuku i strzały rozpoczyna nowy  okres rozwoju
człowieka. W tym okresie człowiek nauczył się z włókien pleść
koszyki i maty,  z kamienia wykuwać naczynia.  Kamienne na-
rzędzia były już nie łupane, a gładzone i o wiele lepiej wyko-
nane. Niewątpliwie w  tym czasie niektórzy  ludzie zaczęli spe-
cjalizować się w wykonywaniu takich  przedmiotów, jak kosze,
maty, narzędzia kamienne.
Za pomocą ognia i kamiennego topora   człowiek  zaczął
robić łodzie z pni drzew, zaczął też  budować szałasy i chaty z be-
lek lub łupanych  desek. Nauczywszy  się robić łódź, budować
chatę z belek, posiadając łuk i  strzały, człowiek jeszcze, bar-
dziej uniezależnił się od przyrody.  Nie potrzebował trzymać
się jaskini i nor.  Po rzekach i jeziorach mógł odbywać dalekie
drogi, szukać nowych dogodniejszych miejsc  dla życia.  Mając
łuk i strzały mógł z łatwością poradzić sobie z  silnym nawet
zwierzęciem.  Głównym źródłem pożywienia  człowieka  było
w tym czasie nadal jeszcze myśliwstwo  i rybołówstwo.
Na jak wysokim  stopniu rozwoju   stał wówczas człowiek
świadczą znalezione w  wielu miejscach pięknie wykonane ry-
sunki zwierząt, sceny, z polowania, figurki wykonane  z  kości
i drzewa.  Ludzie ubierali się głównie w skóry, ale potrafili swą
odzież  wykonać bardzo  dobrze i nawet ładnie. Odzież  skórza-
na  była  ozdabiana haftem,  za pomocą zabarwionych  żył.
Kobiety nosiły naszyjniki z muszli, zębów zwierząt itp.
Nowy wielki  okres rozwoju człowieka nastąpił wraz z wy-
nalezieniem garncarstwa. Pierwsze naczynia  gliniane powsta-
ły z oblepionych  gliną koszyków.  Później lepiono  je już bez
ich pomocy, z czasem zaś zaczęto  używać do tego  koła garn-
carskiego.                  ,
Polując na zwierzęta człowiek był uzależniony od przypad-
u. Nierzadkie były na pewno wypadki, gdy po nieudanym pb-
owaniu musiał głodować, odżywiać się  byle czym.  To pchnęło
złowieka do gromadzenia  pożywienia.  Najlepiej było to ro-
ić magazynując je w żywej postaci. Złowione w pułapkę zwie-
zęta, np. jelenie,  bawoły, łosie,  renifery itp. trzymano w za-
roszonych miejscach i zabijano  w miarę potrzeby.   Z  czasem
złowiek zamiast  zabijać je zaczął  je wykorzystywać dla róż-
ych celów. W ten sposób człowiek  z myśliwego stał się hodow-
ą.  Człowiek zaczął teraz korzystać z  potraw mlecznych. To
eszcze bardziej przyczyniło się do  jego rozwoju.

Podobnie drogą długiej obserwacji,  człowiek  doszedł  do
umiejętności uprawy zbóż.  Początkowo korzystał on z nasion
dzikich roślin zbożowych. Z czasem jednak nauczył się je świa-
domie zasiewać i uprawiać. Ziemię kopano początkowo zaos
trzonymi pałkami, później motykami kamiennymi i kościany-
mi (np. z roga jelenia nasadzonego na pałkę).
O wiele lepiej i wydatniej mógł  człowiek  pracować, gd
zamiast kamienia'  zaczął stosować  metal. Długie wieki trwał
to, zanim człowiek uświadomił sobie,  że niektóre gatunki „zie-
mi", pod wpływem ognia wydzielają z siebie metale,  jak mied
ołów, żelazo, zanim sam zaczął  rudę   przetapiać w  specjalni
sporządzonych piecach.  Mając w swych rękach metal, Człowie
zaczął sporządzać  najprzeróżniejsze narzędzia.  Kamienną si
kierę zastąpiła miedziana, później bronzowa, w końcu żelazna
Ostrza strzał, oszczepów,  motyki, lemiesze pługa zaczęto robi
z metalu.  Człowiek nauczył się też sporządzać kołowrotki d
przędzenia nici wełnianych czy też lnianych  oraz  warsztaty
tkackie.
Teraz  już  jeden   człowiek  nie mógł sam zajmować się
wszystkim. Dlatego też jedni członkowie rodziny (a Uczyły one
po kilkadziesiąt osób)  zajmowali się  np. myśliwstwem, inni
garncarstwem, jeszcze inni specjalizowali się w obróbce  metali
itp. Powstał podział pracy, zaczęły powstawać rzemiosła.  Nadal
jednak wszystko, co zdobyła i  posiadała   gromada, stanowiąca
rodzinę było wspólną własnością wszystkich jej członków.  Na
równe części dzielono mięso upolowanego zwierzęcia,  złowione
ryby, zebrane zboża. Dopiero z czasem,  gdy narzędzia zostały
udoskonalone i za ich pomocą  jeden człowiek mógł  zapewni'
sobie życie, a nawet gromadzić  zapasy,  pojawiła się, w związku
także z innymi zjawiskami życia społecznego — prywatna wła-
sność, dawna wspólnota rozpadła się, a na jej miejsce pojawił
się bogaci i biedni.  Rozpoczął  się nowy, wielki okres dziejó
człowieka,  kiedy społeczeństwo ludzkie  zostało podzielone n
klasy.
Tak więc w ciągu wielu tysiącleci rozwoju człowiek nau
czy! się sporządzać rozmaite narzędzia, od prostego kamienneg
skrohacza i noża do skomplikowanych narzędzi żelaznych, war
sztatu tkackiego i żarn.  Z ciemnej, zakopconej jaskini  człowie
stopniowo przeszedł do szałasu, chaty z belek, wreszcie do d
mów  budowanych  z kamienia i glinianych cegieł,  początków
surowych  tylko, później wypalanych. Zamiast zdobywać poż
wienie tylko drogą polowania, zaczął je  sam hodować w posta
bydła i zbóż. Wreszcie w społeczeństwach ludzkich zaczyna s

podział pracy.  Jedne plemiona zajmują się pasterstwem,  inne
rolnictwem. Niektórzy zaś członkowie rodzin zaczynają się zaj-
mować rozmaitymi rzemiosłami.  Wskutek  tego ludzie zaczęli
wymieniać między sobą rozmaite przedmioty — rolnicy zamie-
niali zboże na  bydło, rzemieślnicy wymieniali swe  wyroby na
zboże,  bydło itp., rozwinął się handel wymienny.
Tę olbrzymią drogę, jaką przebył człowiek zawdzięcza on
pracy.  Praca ukształtowała jego rękę, rozwinęła mózg, dała lep-
sze pożywienie, lepsze warunki życia, przekształciła ciało czło-
wieka, spowodowała, że człowiek zaczął mówić i myśleć. Praca
uczyniła zeń  to, czym  jest dzisiaj — pana przyrody, który co-
raz lepiej i pełniej poznaje jei prawa i wykorzystuje ją  dla
swych  potrzeb.