A A A

POCHODZENIE I ROZWÓJ ŻYCIA NA ZIEMI

1.  RÓŻNORODNOŚĆ  ŚWIATA ORGANICZNEGO

Jeżeli  spojrzymy uważnie  dokoła
wszędzie oznaki życia.  W powietrzu s^;
mnóstwo latających  owadów.  Na ziemi
skaczą najrozmaitsze zwierzęta, mniej
z nazwy i  zwyczajów życia. Gdy zajrzyijny
rzeki, ujrzymy ryby,  mniejsze i większe,
lub w ucieczce przed wrogiem, ślimaki
tów  i wielkości, różnobarwny i różnokszjtałtny
i ich larw.
Słowem,  wszędzie dokoła siebie  dosljrze
i zwierząt,  zadziwiający swą ilością  i
Wystarczy  powiedzieć, że uczeni opisali
tora  miliona gatunków zwierząt i  przesz
Rośliny i zwierzęta nie tylko różnią s
ł trybem życia, i przystosowaniem się do
Węże i żółwie mogą znieść wielomiesięczny
ptaki nie zniosą głodzenia nawet w ciągu
raźnie widać, że ryba przystosowana jest
a kret do przebywania w ziemi. Przykładów
toczyć niezliczoną wprost ilość. Toteż
suwa się pytanie: jak powstało życie na
się ono i rozrosło do takiej różnorodności
Pytanie to nurtuje człowieka od dawha,
jedna z  najbardziej interesujących ludzkość
siebie,  dostrzeżemy
ybują ptaki  i roi  się
przebiegają, pełzają,
więcej nam znane
w głąb stawu czy
w pogoni za zdobyczą
najrozmaitszych kształ-
świat  owadów

;gamy świat roślin
rozmaitym  wyglądem.
dotychczas około pół-
:o 300 tysięcy roślin.
kształtem ciała, ale
warunków bytowania.
głód, podczas gdy
riiewielu dni.  Jak wy-
do życia w wodzie,
takich można przy-
:nie naturalnie na-
tiemi i jak rozwinęło
bogactwa?
Zagadka życia,  to
zagadek,  a próby
lub
s.ę
zu Dełr

rozwiązywania jej przewijają się w różnej formie w ciągu wie-
ków historii ludzkości, łącząc się  z  zagadnieniami początku
świata.
Wyobrażenia o świecie i początku   życia  zmieniały  się
z biegiem czasu, w  miarę jak nauka odsłaniała tajniki  przyro-
dy. Toteż, jak długo wiedza nie mogła dać prawdziwego, nauko-
wego  wytłumaczenia otaczającego świata, wszelkie  próby wy-
jaśnienia były zbiorem różnych przesądów.
Dociekanie zagadki pochodzenia  życia natrafiło  w wiekach
średnich na duże   trudności.   Klasie  panującej,  magnatom
i szlachcie najbardziej na rękę był taki  pogląd, że cały świat
i porządek na nim istniejący pochodzi z woli sił wyższych i że
wobec tego jest raz na zawsze ustalony i niezmienny. Zrozumia-
le, że w tych warunkach trudno było  o  naukowe wyjaśnienie
zagadki, jak powstało życie na  ziemi.
W dziedzinie badań przyrodniczych dopiero wiek X'I stał
się przełomowym. Człowiek zaczął produkować na szeroką ska-
lę. Rozwija się handel. Rozpoczynają się  dalekie podróże i od-
krycia. Mnożą się wiadomości o dalekich krajach,  o   tamtej-
szych roślinach i zwierzętach. Zmieniają  się dzięki  temu zain-
teresowania ludzi,  którzy na nowo zaczynają badać przyrodę
w celu rozwiązania  jej tajemnic.

  • BIAŁKO ZACZĄTEK ŻYCIA

    Poprzednio stwierdziliśmy, że białko   jest  nieodzownym
    składnikiem życia.
    ♦ Znany środek konserwujący używany do dezynfekcji

    Mówiliśmy również', że w żywych" ciałach znajdują się i do
    głównych składników należą prócz białek, tłuszcze i węglowo-
    dany.  Składają się one jednak tylko z trzech składników —
    pierwiastków: węgla, wodoru i tlenu.
    Najmniejsza cząsteczka  tłuszczu czy węglowodanów składa
    się z kilkudziesięciu atomów. Dlatego też możemy je wytworzyć
    sztucznie. Białko natomiast posiada bardzo skomplikowaną bu-
    dowę,  ponieważ najmniejsza cząstka, białka składa się z kilku
    tysięcy atomów.
    Dalszą cechą białek jest ich zdolność łączenia się z wielo-
    ma innych ciałami.  Białka rozpuszczone w roztworach np. w wo-
    dzie z  solą mogą wydzielać się w postaci kropelek widzialnych
    już pod  mikroskopem.  Te kropelki  mogą  pochłaniać  różne
    związki np. tłuszcz  i łączyć  się z nimi.  W zabarwionej  wodzie
    pochłaniają one rozpuszczony  w niej barwnik i woda odbarwia
    się.
    Ta ich działalność bardzo przypomina pewne ważne cechy
    życia a mianowicie:
    1.  pobieranie pokarmów,
    2.  wzrost.
    Jest to bardzo ważna właściwość białek. Poprzednio mówi-
    liśmy,  że białka, aby stały się żywymi,  muszą mieć trzy właś-
    ciwości. Otóż dwie właściwości, tj. jakby — pobieranie pokarmu
    i  wzrost  już wykazaliśmy. Trzecia cecha to rozmnażanie. W ja-
    ki sposób białka pierwotne  zdobyły i tę trzecią  właściwość?
    Otóż uczeni wielu krajów a  przede wszystkim radziecki profe-
    sor Oparin tak to objaśnia:
    Życie powstało w  morzu. Woda morska ma w sobie wiele
    rozpuszczonych  cząstek.  Owe pierwsze białka  znajdując się
    w wodzie morskiej,  bogatej w różne substancje łączyły się z ni-
    mi. Chemia zna takie ciała,  które przyspieszają i  ułatwiają łą-
    czenie  się jednych związków z drugimi.  Otóż gdy jakieś  pier-
    wotne białko wchłonęło w siebie takie ciało — to rosło ono szyb-
    ciej,  szybciej się rozwijało, szybciej wchłaniało inne substancje.
    Ale taka kropla nie mogła rosnąć  nieograniczenie. Gdy by-
    ła już  duża, rozpadała się. I znów poszczególne części pochła-
    niały różne ciała, rosły, rozwijały się  i  znów się rozpadały. W
    ten sposób zdobywały trzecią  cechę życia — rozmnażały się.
    Słowem białko  nabierało  coraz bardziej trzeciej cechy ży-
    cia —  rozmnażania.  Białko rozmnażało się wówczas   jeszcze
    w sposób najprostszy — przez podział.
    Dodajemy więc do powyższego opisu pewne uwagi.  Otóż
    należy  sobie zdać sDrawe z tego. że cechy, po których poznajemy

    żywy organizm, nie powstały wszystkie naraz, lecz gromadziły
    się stopniowo, powoli, w ciągu wielu milionów lat. W przeciągu
    tego długiego czasu te pierwsze białka nabierały coraz wyraź-
    niej  cech żywego organizmu. Wskutek oddziaływania warun-
    ków otoczenia zmieniał się ciągle, choć bardzo powoli, ich spo-
    sób życia oraz budowa. Te pierwsze białka nabierały większej
    trwałości.
    Z tych białek powstały drogą  nieustannego rozwoju ja-
    kieś nieznane nam pierwotne organizmy. Nie wykazywały one
    na pewno jeszcze wszystkich cech, jakie przywykliśmy uważać
    za cechy istoty żywej. Wiemy np., że wirusy nie wykazują zja-
    wiska oddychania, choć wyraźne są u nich  inne właściwości ży-
    wego organizmu (pobieranie i przerabianie  pożywienia, rozmna-
    żanie się). Z owych pierwotnych organizmów  powstały  drogą
    ewolucji w ciągu wielu milionów lat organizmy  wyższe,  choć
    bardzo jeszcze proste pod względem budowy i czynności  życio-
    wych. Były one zbliżone do znanych nam bakterii, do jednoko-
    mórkowych żyjątek.
    Pierwotnie życie skupiało się w wodzie.  Tu było  bowiem
    pełno rozpuszczonych związków  chemicznych, które stanowiły
    pożywienie tych organizmów.
    Potężnym bodźcem dalszego rozwoju żywych istot pierwot-
    nych  było wysychanie zbiorników wodnych. Zmianę warunków
    życiowych  przetrzymały tylko żyjątka najbardziej wytrzymałe
    i  te dały początek organizmom o wyższej  organizacji, bardziej
    przystosowanej do otoczenia.  Z tych żyjątek powstały zarówno
    zwierzęta, jak i rośliny.

  • NAUKA O ORGANIZMACH WYMARŁYCH

    Przez długie wieki panowało przekonanie,  że  wszystkie
    Istniejące gatunki zwierząt i roślin istnieją do  dnia dzisiejszego
    bez zmian w takiej postaci, w jakiej  zostały niegdyś stworzo-
    ne. Jednakże doświadczenie ludzkie mówiło  coś innego. Wydo-
    bywano z ziemi kamienie, które wyglądem swym przypominały
    jakieś  zwierzęta lub rośliny, ale niepodobne  do współcześnie
    żyjących. Początkowo  nie  umiano sobie wytłumaczyć ich po-
    chodzenia. Z czasem w umysłach badaczy zaczęła świtać myśl,
    że skorupa  ziemska kryje w sobie resztki roślin  i zwierząt,
    które niegdyś występowały na powierzchni ziemi,  lecz potem
    wyginęły.
    Pierwszym uczonym, który w ten sposób  tłumaczył znale-
    zione kamienie, był genialny Włoch, Leonardo da Vinci *.  Zna-
    • Leonardo da Vinci (L. da Winczi) — 1452 — 1519, wielki włoski
    uczony i artysta.                                            (

    21

    lazł on w górach  Apenińskich * skorupy n
    i twierdził, że żyły one w morzu, które po'
    siejszą Italię.
    Jednakże myśli te nie od razu się
    przekonanych o tym, że świat i wszystko, C( i
    je, nie zmienia się,  nie chciało  zgodzić j
    istnieć jakieś rośliny i zwierzęta, różne od
    później,  kiedy  wydobywano z ziemi  coraz
    ków, z końcem XVIII i początkiem XIX
    gląd, że kamienie te (nazywamy je
    pozostałością dawnego życia, że są one  resz
    ślin. które niegdyś żyły na ziemi.
    W jaki sposób rośliny i zwierzęta
    mielin?
    Wiadomo, że rośliny i zwierzęta po
    gniją i po pewnym czasie niczym nie
    gahizmu. Ale nie wszystkie części ciała
    organizmu w jednakowy sposób i nie zawsze
    dowi.  Twarde  części  ciała,  jak kości,  zęb;
    niektórych zwierząt, pnie drzew mogą  się
    staną zagrzebane w miejscu,  gdzie
    w warstwach ziemi nasyconej ropą naftow^
    Tak np. w roku 1900 znaleziono   w
    Syberii ciało mamuta,  olbrzymiego przodkja
    siące lat temu wpadł zapewne do wąskiej
    nął.  Dzięki  mroźnemu  klimatowi  i przykrty
    ciało mamuta tak dobrze się zakonserwowałc >
    i na zębach znaleziono  jeszcze resztki traw|y
    służyła za pożywienie.
    W zbiorach Polskiej Akademii Nauk w
    je się doskonale zachowany  nosorożec  sp
    na którym częściowo .pozostała skóra, pokry
    ni koło Ojcowa (woj. krakowskie) znalezionej*
    muta, w jaskiniach tatrzańskich odkryto
    dzisiaj niedźwiedzia jaskiniowego.  W
    znaleźć pozostałości po bujnych lasach, z
    lat wytworzyły się pokłady węgla kamienni
    pnie drzew z dobrze zachowanym rysunkiem
    itp. Są to resztki roślinności sprzed 400 mil
    .TTaj .yicccj zachowało się szczątków
    kich gzl^ki temu, że żyjące w morzu org;
    • Apeniny — pasmo górskie przecinające Włochy,
    eznanych ślimaków
    wało niegdyś dzi-
    kry
    przyjęły. Wielu ludzi,
    na nim się znajdu-
    ę z tym, że mogły
    dzisiejszych. Dopiero
    więcej  tych szcząt-
    "wHeku  ustalił się po-
    są istotnie
    kami zwierząt i ro-
    skamic linami)
    przy brały  postać  ska-
    śmierci rozkładają się,
    przyp amina ją żywego or-
    zmięniają się po śmierci
    ulegają one rozkła-
    y, muszle, pancerze
    ::achować, jeżeli zo-
    utrudnipne jest  gnicie, np.
    lub w  lodzie.
    północno-wschodniej
    słonia, który ty-
    jfirzepaści i tam zgi-
    ciu warstwą' lodu
    , że w żołądku jego
    która  zwierzęciu

    Krakowie znajdu-
    zed  30  tysięcy lat,
    sierścią. W jaski-
    przed 80 laty ma-
    kiści  wymarłego już
    kopał liach węgla można
    których w ciągu wielu
    go.  Są to zwęglone
    kory, odciski liści
    onów lat.
    zwierząt i roślin mors-
    nizrry opadły po śmier-
    ia

    ci na dno 1 przeniknięte osadzającym się zwolna i twardnieją-
    cym mułem weszły w skład powstałych później skał.  Skamie-
    liny, znajdowane w różnych miejscach kuli ziemskiej, pozwoliły
    uczonym zapoznać się z roślinami i zwierzętami nie żyjącymi
    już dzisiaj  i porównać je z organizmami współczesnymi. Oka-
    zuje się, że wymarłe rośliny i zwierzęta są tym mniej podobne
    do dzisiejszych, im z głębszych pochodzą skał.
    Musiano  się więc zgodzić, że wygląd organizmów nie był
    stale jednakowy. Przyczyny tego nie umiano jednak wyjaśnić.
    Uczynił to na  początku XIX wieku francuski  uczony, La-
    marck. Twierdził on, że gatunki roślin i zwierząt nie są stałe,
    leez podlegają z biegiem czasu ciągłym zmianom, oraz że jedno
    gatunki rozwijają się z drugich, współczesne gatunki organiz-
    mów powstały  z  niewielkiej  liczby  pierwotnych, tj. dawniej
    żyjących przodków. W ten sposób Lamarck zapoczątkował nau-
    kę o rozwoju świata organicznego.

  • O EWOLUCJI

    Na początku XIX wieku kłóciły się ze sobą dwa poglądy na
    temat pochodzenia życia: jeden głoszący,  że  gatunki  roślin
    i zwierząt zostały stworzone przez siłę wyższą, a więc są stałe
    i niezmienne,  oraz drugi, ewolucyjny pogląd,  według którego
    organizmy w przeciągu długiego okresu czasu zmieniają się tak
    dalece, że tworzą się z nich nowe gatunki.
    Śmiała teoria Lamarcka  nie  znalazła uznania,  ponieważ
    uczony ten nie przedstawił takich dowodów,   które  mogłyby
    przekonać innych.
    Zasługa udowodnienia zasady ewolucji  należy do genial-
    nego przyrodnika angielskiego Karola Darwina (1809 — 1882).
    Wyraz „ewolucja" oznacza tyle, co rozwój. W szerszym znacze-
    niu jest to rozwój całej przyrody, a więc: tworzenie się i rozwój
    gwiazd, słońca, planet. Wyrazu tego używamy jednak najczęś-
    ciej dla oznaczenia powstania i rozwoju życia na ziemi.  W ta-
    kim znaczeniu będziemy się posługiwali nadal tym  pojęciem.
    Ewolucja  jest historią rozwoju i przemian roślin i zwierząt
    od najprostszej postaci do postaci dzisiejszej.
    O przemianach tych mówią nam resztki roślin i  zwierząt
    zawarte w skałach. Dla przykładu podamy historię  rozwoju ko-
    nia.  Jak wiemy, dzisiejszy koń posiada na każdej kończynie
    jedno kopyto,  ochraniające palec, na którym stąpa. Obok tego

    palca widzimy  dwie tzw.  kostki rysikowe, które są resztkami
    nierozwiriiętych palców. Ale oto w skałach sprzed pół miliona
    lat znaleziono kości konia, świadczące o tym, że był on znacz-
    nie mniejszych  rozmiarów aniżeli dzisiejszy i, co ciekawsze, że
    posiadał trójdzielne kopyto przednich i tylnych nóg. W jeszcze
    dawniejszych resztkach szkieletu konia sprzed miliona lat zna-
    leziono, że koń posiadał nogi zakończone trzema wyraźnymi ko-
    pytami i czwartym szczątkowym, a w warstwach jeszcze star-
    szych, sprzed 2 milionów  lat,  odkryto resztki konia  o dobrze
    wykształconych 4 kopytach, a więc i takiej samej ilości palców.
    Ułożywszy obok siebie wymienione szczątki kończyny konia od
    najstarszej postaci do dzisiejszej —  można łatwo  wywniosko-
    wać,  że koń przeobrażał się z postaci  cztero, a może nawet pię-
    ciopalczastej w  dzisiejszą postać, jednopalczastą. Odbywało się
    to w  taki sposób, że w ciągu dwu milioniów lat rozwijał się co-
    raz silniej jeden (trzeci) palec, natomiast pozostałe stopniowo
    zanikały. Równolegle do zmian, jakim ulegały kończyny konia,
    szły również przeobrażenia innych części organizmu.
    Badaczom udało się również znaleźć szczątki zwierząt, cie-
    kawe przez to, że zawierają w swej budowie cechy dwu różnych
    grup  zwierzęcych. Postacią taką jest  pierwotny  ptak o cechach
    ptaka i gada*, pochodzący sprzed  120   milionów  lat.  Miał
    długi ogon jak jaszczurka,  uzębione szczęki, a w skrzydłach  po
    trzy palce zakończone pazurami. Poza tym pokryty był piórami
    i umiał latać, choć niezgrabnie.  Wspinał się po drzewach, poma-
    gając sobie przy tym palcami u skrzydeł.; Istnienie takich zwie-
    rząt o cechach mieszańych, tj. gadów i ptaków, świadczy o tym,
    że obie te grupy pochodzą od  wspólnych przodków, z  których
    z biegiem czasu  rozwinęły  się dzisiejsze gady i dzisiejsze ptaki.
    Zresztą i dzisiaj  można spotkać zwierzęta o cechach   miesza-
    nych: w Australii żyje tzw. dziobak, który jest ssakiem, tj. kar-
    mi swe młode mlekiem, ale składa jaja, [podobnie   jak gady.
    Dziobak podobny jest więc  do gada i do ssaka.
    Jeżeli porównamy  ze  sobą szkielety różnych kręgowców,
    np. ps?. i nietoperza, wówczas  zobaczymy, że kończyny  tych
    zwierząt składają się z takich samych kości, chociaż zwierzęta
    te bardzo różnią się od siebie zewnętrznia Podobieństwo budo-
    wy szkieletów pochodzi stąd, że zwierzęta  te   musiały  mieć
    wspólnego przodka. Nauka  dostarcza wielb podobnych  przykła-
    dów.  Wszystkie  one świadczą o słuszności nauki, która twier-
    * Do gadów zaliczamy jaszczurki, węże, krokodyle i żółwie.

    dzi, że rośliny i zwierzęta nie są niezmienne, lecz ulegały i ule-
    gają ciągłemu rozwojowi. .
    Dowodem ewolucji, czyli  rozwoju roślin  i zwierząt, jest
    również i to, że człowiek potrafi zmieniać je, prowadząc hodo-
    wlę  zwierząt  domowych czy uprawiając rośliny.  Rasy bydła
    domowego, koni czy odmiany zbóż  człowiek wyhodował  sobie
    w przeciągu tysięcy lat.
    Jak  tego  dokonał?  Przykładem takiej działalności mogą
    być doświadczenia nad  uszlachetnieniem marchwi.
    Około  100 lat temu francuski przyrodnik  Vilmorain (czyt.
    Wilmoren) szukał odpowiedz: na pytanie,  jak powstały rośliny
    uprawne? Hodował on dziką marchew, której korzenie są cien-
    kie  i  mało przypominają soczysty korzeń marchwi uprawnej.
    Pomimo to. że uprawiał ją w najlepszej glebie, otrzymywał stale
    marchew  dziką. Wówczas (w następnym  roku)  zasiał  nasiona
    nie wiosną, lecz w czerwcu. W tych warunkach roślina nie zdą-
    żyła już  przejść całkowitego rozwoju  i nie zakwitła w tym sa-
    mym roku. Badając korzenie tych roślin,  Vilmorain zauważył,
    że są one nieco grubsze, ponieważ w  korzeniach nagromadziły
    się zapasy pożywienia.
    Wówczas  Vilmorain wybrał  rośliny o najgrubszych korze-
    niach posadził je wiosną następnego  roku, doczekał się z  nich
    owoców i nasion i powtórzył cały zabieg od początku, tzn. na-
    siona te zasiał znowu w czerwcu. Postępując tak w ciągu  kilku
    lat Vilmorain  uzyskał z dzikiej marchwi  marchew o zgrubia-
    łych korzeniach,  takich, jakie widzimy u marchwi ogrodowej.
    Proste to doświadczenie pokazuje nam, jak człowiek stopniowo
    może wyhodować roślinę o właściwościach pożytecznych.  Czy-
    ni to drogą selekcji, czyli doboru, wybierając najbardziej na-
    dające się do dalszego chowu rośliny i zwierzęta. Jeżeli hodow-
    ca owiec zechce otrzymać owce o najbardziej puszystej wełnie,
    wówczas będzie dobierał do rozrodu tylko takie osobniki,  któ-
    re pod względem puszystości  wełny będą mu • najbardziej  od-
    powiadały.
    Dzięki Darwinowi zrozumieliśmy dobrze, jak człowiek przy-
    czynia się przez hodowlę do powstania zupełnie nowych  form
    roślin i zwierząt.  Ale czy zasady  te  dadzą  się  zastosować do
    dzikich, tj. nie hodowanych  roślin i zwierząt? Tu  przecież nie-
    ma  ręki hodowcy, która-dokonuje selekcji. Ale Darwin wyka-
    zał, że i w przyrodzie istnieje selekcja, dokonywana przez siły
    przyrody, otoczenie, warunki życia itp. W jaki  sposób odbywa
    się selekcja w przyrodzie?

    Darwin zwrócił przede wszystkim uwagą na to, ze zwierzę-
    ta i rośliny produkują ogromną ilość potomstwa, z którego do
    wieku dojrzałości dochodzi znacznie mniejsza  liczba. Dzieje się
    to dlatego, że młode roślinki, które wyrastają z nasion, czy mło-
    de zwierzęta, które przychodzą na  świat, j nie  są tak samo  roz-
    winięte i wiele z nich ginie w trudnych warunkach życiowych.
    Np. spośród milionów młodych rybek, które wylęgną się z ikry,
    e tylko dorosną, które  potrafią  skuteczniej unikać niebezpie-
    zeństwa pożarcia przez wroga.
    Do zagłady  może również przyczynić  się surowy klimat,
    lługotrwały mróz lub upalne lato,  posucha, choroby itp.
    Które osobniki przeżyją? Te, które  posiadają jakieś cechy
    łające im przewagę nad innymi organizmami,  np.  siła, szyb-
    cość, zręczność, barwa itp.
    W nieustannym zmaganiu się z warunkami  życiowymi,
    v walce o byt — jak nazwał to Darwin — zginą osobniki, które
    są mniej przystosowane do  warunków otoczenia. Wymieranie
    osobników  gorzej przystosowanych może: odbywać  się bardzo
    powoli, przez pokolenia całe. Będzie się  ono  wyrażać zmniej-
    szaniem się rozrodczości, słabszym rozwojem ciała — aż w koń-
    :u gorsze  „przygotowanie do życia" doprowadzi do całkowite-
    go wymarcia  tego rodu.
    Widzimy więc, że  w samej  przyrodzie, w  jej warunkach
    życiowych istnieją przyczyny, które powodują, że organizmy
    silniejsze, lepiej przystosowane do otoczenia utrzymują się przy
    życiu i rozwijają się, a giną gorzej  przystosowane do życia.
    W odróżnieniu od doboru, który prowadzi człowiek w cza-
    sie hodowli, Darwin nazwał te przyczyny doborem naturalnym.
    Z drugiej strony osobniki, które mają lepsze szanse życiowe
    dzięki pożytecznym  cechom, lepiej  uzbrajającym je w wake
    o byt, przekazują te cechy potomstwu. W ten sposób cechy te
    występują w  przyszłości coraz silniej, co  tak dalece zmienia da-
    ny gatunek, że prowadzi to do powstania nowego gatunku.
    Tak więc Darwin wykrył i  nauczył nas — jak powstają
    w sposób naturalny nowe gatunki roślin i zwierząt. Każde żyją-
    ce dziś zwierzę i roślinę musimy więc rozpatrywać jako wynik
    przemian, przeobrażeń, odbywających się w ciągu wielu milio-
    nów lat.
    Dzięki takiemu poglądowi jeszcze bardziej  ciekawe stało
    się pytanie, jaka jest historia życia.

  • O RÓŻNYCH POGLĄDACH NA POCHODZENIE ŻYCIA

    Dopóki panowało  przekonanie  o tym,  że gatunki roślin
    i zwierząt są stałe i niezmienne, tłumaczono, że wszystkie zo-
    stały w gotowej postaci stworzone. Ale jeszcze w  starożytności
    byli i tacy myśliciele, którzy starali  się dać bardziej naturalne
    tłumaczenie początków życia. Uważali oni, że żywe istoty mogą
    powstawać same przez się, np., że ryby powstają  bezpośrednio
    z mułu rzecznego, owady z kurzu itp. Taki pogląd mieli i śred-
    niowieczni uczeni.
    Poglądy takie mogły trwać tak długo, dopóki nauka nie wy-
    kryła, w  jaki sposób rozmnażają się owe zwierzęta. Ale jeżeli
    udało się uczonym udowodnić, że poglądy te w odniesieniu do
    zwierząt są błędne, to jednakże  wierzono,  że bakterie i inne
    drobnoustroje mogą powstawać  przez samorództwo, tj. same
    przez się.
    W drugiej  połowie XIX wieku  francuski uczony Ludwik
    Pasteur udowodnił, że i drobnoustroje nie rodzą się same przez
    się, lecz rozwijają się z zarodków, podobnie jak rośliny rozwija-
    ją się z nasion, a zwierzęta z jajeczek.
    Wystarczy, żeby zarodnik drobnoustroju upadł na miejsce,
    w którym znajdzie pożywienie, a wkrótce rozwiną; się miliony
    tych organizmów.
    W ten sposób np. w mlekumożemy wykryć bakterie i inne
    drobnoustroje.
    Ale jeżeli przegotujemy to mleko i w ten sposób zabijemy
    bakterie i ich zarodniki, które mogły się tam znajdować, a na-

    stępnie przez odpowiednie zamknięcie naczynia nie dopuścimy
    nowych zarodników z zewnątrz, mleko pozostanie wolne od bak-
    terii. Doświadczenia Pasteura przekonały do tego stopnia ówcze-
    snych  uczonych, że zaczęto snuć inne przypuszczenia odnośnie
    do powstania życia.  A mianowicie uważano,  że życie zostało
    przeniesione z innej planety  na  ziemię i tu już rozwijało się
    dalej.
    Ale i ta teoria nie wytrzymała próby.  Wykryto, że prze-
    strzenie. międzyplanetarne przenikają tzw. promienie kosmicz-
    ne, niewidzialne dla oka, lecz  zabójczo działające na bakterie.
    W tych warunkach zarodniki unoszące się w przestrzeniach mię-
    dzy planetami musiałyby zginąć.
    Spróbujmy wyciągnąć wnioski z dotychczasowych  rozwa-
    żań. Dowiedzieliśmy  się, że żywe organizmy rodzą się z podob-
    nych sobie, że nie mogą one powstawać bezpośrednio z ciał przy-
    rody martwej — jak sądzili  dawniej zwolennicy samorództwa,
    że życie nie mogło być przeniesione z innej planety na ziemię.
    Odrzuciliśmy również tłumaczenie, że zwierzęta i rośliny zosta-
    ły stworzone i trwają bez zmian  — bo  takie tłumaczenie jest
    sprzeczne z nauką.
    Jak widzimy, żadne z dotychczasowych tłumaczeń nie dało
    odpowiedzi, bo nauka ówczesna nie mogła tej  odpowiedzi udzie-
    lić. Zdołały to uczynić badania  uczonych przeprowadzone w XX
    wieku, przy pomocy  nowoczesnych aparatów  i przyrządów.

  • PIERWOCINY ŻYCIA

    Badania naukowo dowodzą, że cały współczesny świat ro-
    ślin i zwierząt rozwinął się w ciągu wielu milionów lat i powstał
    z najprostszych istot żywych, które zamieszkiwały niegdyś zie-
    mię. Stopniowo rozwijały się coraz bardziej złożone  organizmy.
    Toteż stawiając sobie pytanie, jak powstało życie na ziemi,
    możemy zapytać inaczej: skąd wzięły się owe najprostsze żywe
    istoty?
    Po  wynalezieniu   i   udoskonaleniu  mikroskopu jesteśmy
    w stanie dojrzeć niezmiernie drobne żyjątka, które znajdują się
    wszędzie w naszym otoczeniu. Są to bakterie i inne tzw. drob-
    noustroje.
    Bakterie posiadają rozmaity kształt — kuleczek, pałeczek,
    ziarnek itp. Jedne są bardzo ruchliwe, inne nie posiadają tej
    zdolności. Jedne z nich wywołują ciężkie choroby zakaźne, jak
    gruźlicę, błonicę, tężec itd.,  inne  są dla zdrowia nieszkodliwe,
    a nawet niezbędne dla człowieka.  Niezmiernie ważna jest  dzia-
    łalność  bakterii   żyjących  w  glebie.  Bakterie te rozkładają
    zwłoki zwierząt, resztki roślin na coraz prostsze ciała chemiczne,
    aż do takich ciał, jak dwutlenek węgla, para wodna i inne, które
    unoszą się w powietrzu. Działalność drobnoustrojów jest bardzo
    ważna w  gospodarstwie domowym. Powodują one  kwaśnienie
    mleka,  ogórków,  kapusty, fermentację wina i octu. Mikroskop
    odkrywa przed badaczem i  inne  drobne organizmy zwierzęce
    i roślinne *  różnych kształtów i sposobów życia.
    Wszystkie drobne żyjątka odżywiają się, rosną, poruszają
    się, rozmnażają się, tj. wykazują czynności życiowe, które widzi-
    my u człowieka i najwyżej zbudowanych zwierząt.  Organizacja
    ich ciała jest jednak o wielekroć prostsza od organizacji  ciała
    człowieka czy zwierząt i owadów.
    A jednak gdyby  ktoś zapytał, czy drobnoustroje takie były
    owymi  pierwszymi organizmami na ziemi, odpowiedzielibyśmy
    bez wahania: nie. Ciało bakterii składa się z  drobnej grudki ży-
    wej substancji, całe jest jedną komórką **,  ale pomimo prymi-
    * Podział świata żyjącego na zwierzęcy i roślinny polega, z grubsza
    biorąc, na tym, że zwierzęta żywią się gotowym pokarmem (białko, tłusz-
    cze, mąka itp), natomiast rośliny wytwarzają ten p"VPrm same,  czerpiąc
    z powietrza tlen, węgieł, z gleby — wodę, sole minei ^.ae, azot itp. 1 prze-
    rabiając je na białko, mączkę itp. we własnym organizmie.
    **  Komórka —  najprostsza  cząstka żywego organizmu  zwierzęcego
    lub roślinnego, składa się w zasadzie z grudki białka, tzw. plazmy i za-
    wartego w niej jądra. Komórkę zazwyczaj (alt ni* zawszą)  otacza błonka.

    tywnej budowy, bakterie są już organizmami wysoko zorganizo-
    wanymi, na których znać miliony lat rozwoju. W ciągu tych lat
    ciągłego rozwoju i doskonalenia się bakterie wyspecjalizowały
    się i przystosowały do różnych warunków życiowych. Dlatego
    też pierwszymi organizmami, które dały początek całemu świa-
    tu roślin i zwierząt, musiały być istoty o jeszcze prostszej budo-
    wie niż bakterie.
    Przed niewielu laty skonstruowano nowy typ  mikroskopu
    tzw. mikroskop elektronowy, przy pomocy którego można zoba-
    czyć na ekranie i sfotografować cząstki o wymiarach  miliono-
    wych części milimetra. Posługując się takim mikroskopem, zdo-
    łano wykryć pewną grupę zarazków tak drobnych,  że na jeden
    milimetr przypadłoby ich od 10 do 170 milionów.
    Zarazki  te nazwano   wirusami *.  Badając  ich  budowę
    stwierdzono,  że  ich budowa  jest  znacznie prostsza od naj-
    prostszej bakterii. Widać to choćby w tym, że wirusy nie wyko-
    nują wszystkich czynności życiowych,  jakie widzimy u bakterii
    czy innych drobnoustrojów, nie oddychają one na przykład. Ale
    pobierają jednak pokarm z otoczenia i rozmnażają się.
    Badania nad wirusami wykazały,  że ich cząsteczki podob-
    ne są do cząstek białka kurzego, a więc czegoś zupełnie nieoży-
    wionego. Wirus może występować w postaci drobnych kryształ-
    ków, a więc ciał martwych, a w odpowiednim środowisku np.
    we  krwi staje się  zarazkiem  mogącym powodować choroby, a
    więc rozmnaża się jak żywe organizmy. Odkrycie to było naj-
    większym  wydarzeniem w nauce o żywych organizmach.
    W wirusie widzimy organizm o najprostszej  jaką znamy
    dotąd budowie. Stoi on jakby na granicy  między  żywym  cia-
    łem a materią martwą.
    Można sądzić, że pierwsze żyjące  istoty  były  podobne do
    wirusów, ale miały jeszcze prostszą budowę niż znane nam  dzi-
    siaj wirusy.
    Z  najprostszych  pierwotnych  organizmów,  które  w za-
    mierzchłej przeszłości powstały na ziemi, drogą  nieustannego
    rozwoju powstawały coraz to  bardziej skomplikowane  organiz-
    my i rozwinął się świat żywych organizmów.
    Dlatego  chcąc zbadać  jak powstało życie, musimy zbadać,
    jak powstały najprostsze organizmy podobne do wirusów.
    * Wirusy są przyczyną wielu chorób roślin, zwierząt i człowieka.
    Spośród tych ostatnich należy wymienić ospę, wściekliznę, grypę, katar
    nosa i inpe.

  • ROLA WĘGLA DLA POWSTANIA ŻYCIA

    Wiemy, że  podstawowym  składnikiem  ciała jest białko,
    obecne zarówno w organizmie wirusa, jak i człowieka, zwierząt
    i  roślin. Toteż uczeni całą swoją uwagę skierowali w kierunku
    zbadania, z czego składa się białko.
    Najważniejszym, centralnym  jakby pierwiastkiem  białka,
    dokoła którego układają się inne, jest węgiel.
    Jeżeli mówimy o węglu, myślimy często o węglu kamien-
    nym. Musimy sobie  uświadomić, że węgiel kamienny  nie jest
    czystym  pierwiastkiem chemicznym, tzn. nie jest czystym
    węglem, lecz związkiem  węgla z innymi pierwiastkami.
    Węgiel, wchodzący w skład żywych  organizmów,  występuje
    głównie w połączeniu z kilkoma innymi pierwiastkami, tworząc
    podstawowe składniki ciała, jakimi są: tłuszcze, cukry i białka.
    Węgiel to  dziwny pierwiastek. Występuje  w przyrodzie w
    kilku  postaciach o bardzo różnych właściwościach.   Czystym
    Si

    węglem jest diament, który jest tak twardy, że rysuje, mówimy
    „tnie" szkło, i grafit — bardzo miękki.  Inaczej zachowuje się
    węgiel w wysokich temperaturach,  inne własności okazuje w
    niższych.  Węgiel posiada  wyjątkową  zdolność łączenia się w
    związki z innymi pierwiastkami.
    Dzięki zdolności tworzenia licznych związków chemicznych
    węgiel odegrał pierwszorzędną  rolę w powstaniu życia
    na ziemi.
    Chcąc więc  rozwiązać zagadkę pochodzenia życia musimy
    prześledzić historię pierwiastka węgla. Musimy poznać, w jakie
    połączenia chemiczne on wchodził, ponieważ te są jakby drogą,
    po której rozwijuła się stopniowo materia, przechodząc od stanu
    martwego do żywego.
    Z poprzedniej pogadanki „Jak powstała ziemia"  wiadomo,
    że kiedy rozmiary Ziemi doszły do pewnej wielkości, zaczęła się
    ona rozgrzewać,  osiągając w  głębi temperaturę 1500  — 2000°.
    W temperaturze  tej miękły i topiły się różne związki chemiczne
    i  pierwiastki. Cięższe składniki, jak metale, spływały do wnę-
    trza ziemi, lżejsze wypływały na powierzchnię.  Powstawały no-
    .we związki chemiczne,  spośród których związki węgla i metali
    okazały się szczególnie ważnymi dla późniejszego powstania ży-
    wej materii. Stopniowo tworzyła się skorupa ziemska, a dokoła
    niej.  atmosfera  gazowa.  Wszystkie te  zjawiska odbywały się
    ogromnie gwałtownie, wybuchowo. Cienka jeszcze skorupa ziem-
    ska nie wytrzymywała  naporu wewnętrznego.  Przez powrstałe
    w niej szczeliny  wylewała się na powierzchnię ziemi roztopiona
    masa  i tu stykała się z obłokami pary wodnej, otaczającej skoru-
    l , ziemi. Połączenia węgla i metali w zetknięciu z parą wodną
    tworzyły  nowe  związki.  Pewnym porównaniem może tu
    być działanie wody na  tzw. „karbid",  który składa  się z węgla
    i  metalu, zwanego wapniem.   Jak wiemy, karbid w zetknięciu
    z wodą wytwarza gaz (acetylen) złożony  z węgla i wodoru. Po-
    dobne zjawiska ' w olbrzymiej skali  odbywały się  również
    w pierwszym okresie istnienia ziemi.  W ten sposób atmosfera
    ziemska nasycała się połączeniami węgla i wodoru, czyli tzw.
    węglowodorami (nie mieszać z węglowodanami, które są ciałami
    stałymi, j. np. cukier).
    Można by w tym miejscu zapytać,  jakie mamy dane dla po-
    wyższych twierdzeń. Otóż dowodem słuszności naszych domy-
    słów  są wyniki badania atmosfery innych planet.  Badania te
    wykazują, że i obecnie można zaobserwować takie planety, któ-
    rych atmosfera jest nasycona dużą ilością węglowodorów.

    Obraz ówczesnej ziemi był inny niż obecnie. Kulę ziemską
    stanowiły nagie skały otoczone atmosferą pary wodnej i innych
    gazów. Na ziemi nie było wody w postaci ciekłej, na rozgrzanej
    bowiem  powierzchni  nie utrzymałaby się ona w tym stanie.
    Kiedy jednak temperatura atmosfery spadła poniżej 100 stopni,
    para wodna skraplała się, a strugi gorącej  wody poczęły spadać
    na powierzchnię skorupy ziemskiej. Początkowo woda ta w zet-
    knięciu z rozgrzanymi skałami parowała, unosząc się znów w po-
    wietrze. Z czasem jednak, kiedy powierzchnia ziemi stygła, spa-
    dająca woda zatrzymywała się w szczelinach i nierównościach
    tworząc powoli morza i oceany. Razem z deszczami spadały do
    wód tych najróżniejsze związki chemiczne.
    W nowych warunkach,  znajdując się  w wodzie, związki
    te, działając na siebie, tworzyły samorzutnie nowe  połączenia,
    bardziej złożone. Że zjawiska takie są możliwe, potwierdziły to
    doświadczenia, przeprowadzone w laboratoriach  chemicznych.
    Jeszcze w połowie ubiegłego  stulecia rosyjski chemik Butlerów
    wykonał  następujące doświadczenie:  Do naczynia z  formaliną*
    dolał pewną ilość wody wapiennej (otrzymujemy ją z lasowane-
    go wapna). Po pewnym czasie stwierdził on, że w naczyniu znaj-
    duje się cukier!
    Doświadczenie to pokazało, że z prostego związku, jakim
    jest formalina, utworzył się w zetknięciu z wodą wapienną s a-
    morzutnie  związek bardziej złożony,  a mianowicie   cu-
    kier.  Inny  przykład: Wybitny uczony radziecki,   akademik
    A. N. Bach, zmieszał formalinę z  tzw. cyjankiem potasu.  Po
    pewnym  czasie z tej mieszaniny  uformowały się związki biał-
    kowe. Na białku tym udało  się wyhodować  bakterie  gnilne,
    które żywią się związkami białkowymi.
    Przykładów takich można przytoczyć więcej. Wskazują one
    na to, że związki chemiczne, które  znajdowały  się w wodach
    pierwotnych mórz i oceanów, przekształcały się samorzut-
    nie w związki coraz bardziej złożone. Tą drogą wytworzyły się
    białka, podstawowe związki  chemiczne, z których  zbudowane
    jest ciało żywych organizmów.
    Ale białka te stanowiły dopiero budulec, materiał, z które-
    go w dalszym rozwoju powstały żywe organizmy.

  • ROZWÓJ ŻYCIA NA ZIEMI

    Uczeni, badający dzieje życia na ziemi, dzielą jego historią
    na szereg okresów, tzw. er.
    Z najstarszej ery, której wiek oblicza się średnio na 3 mi-
    liardy lat, pochodzą skały wapienne.                      /
    Skały wapienne to cmentarzysko pierwotnych żyjątek, któ-
    re w ciągu milionów lat ginąc, opadały na dno mórz i tworzyły
    olbrzymie warstwy  wapna.  Tu i ówdzie  znajdujemy w tych
    skałach szczątki węgla, antracytu i grafitu, co również świadczy
    o śladach życia,  wiadomo bowiem, że węgiel w czystej postaci
    powstał ze zmieniających się (rozkładających) powoli szczątków

    roślinnych. Istnieją więc ślady życia tego okresu historii Ziemi,
    ale nic bliższego nie wiadomo o budowie tych organizmów, któ-
    re wówczas żyły. Zapewne podobne były do bakterii.
    Obfity i bujny rozwój żywych  istot  znajdujemy w  na-
    stępnej erze  tzw.  „starego  życia"  trwającej około  400 min.
    lat. Na początku tej ery życie skupiało się w wodzie. Zwierzęta,
    które żyły w tym okresie, należały przeważnie do bezkręgow-
    ców, to znaczy nie posiadały kręgosłupa  (takimi są np. robaki,
    owady itp.). Spośród kręgowców żyły wówczas pierwotne ryby
    o nie spotykanej dzisiaj  budowie.
    W początkowym  okresie tej ery ląd (ziemia) nie nadawał
    się  dla życia.  Był on w  całym tego słowa znaczeniu  pustynią
    gołą, pozbawioną wszelkiej roślinności, pokrytą skałami. Toteż
    nie było na początku tej ery roślin, żyjących na lądzie. Z czasem.
    dopiero, gdy skalista  powierzchnia  ziemi nieco rozkruszyła się
    pod wpływem wody, wiatrów i słońca, ukazały się pierwsze roś-
    liny lądowe o bardzo prostej budowie. Były one pozbawione ko-
    rzeni  i liści i rozmnażały się za pomocą  zarodników,  podobnie
    jak nasze mchy i paprocie. Uczeni przypuszczają, że rozwinęły
    się  one z morskich wodorostów, które w ciągu dłuższego czasu
    przystosowały się  do  życia lądowego. W  ciągu wielu  milionów
    lat  rozwinęły się też  pewne grupy  zwierząt,  które   porzuciły
    wodę i przystosowały  się do życia lądowego. Dały one początek
    prymitywnym płazom *.
    Należy dodać, że  w ciągu wielu milionów lat, które minęły
    od pojawienia się pierwszych roślin lądowych, gruntownie zmie-
    nił  się klimat. Z suchego i pustynnego na początku ery „starego
    życia" staje  się ciepły i wilgotny.  W  tzw.  okresie węglowym
    tej  ery dochodzą do rozkwitu ogromne lasy, złożone z drzewia-
    stych skrzypów, widłaków i paproci. Z roślinności tego okresu
    powstały potem pokłady węgla kamiennego, występujące w róż-
    nych  miejscach kuli ziemskiej, a u nas głównie na Śląsku.  Buj-
    ny  rozwój lasów zmienia również warunki życia zwierząt. Świat
    zwierzęcy rozwija się coraz bardziej, powstają coraz to nowe
    gatunki zwierząt.
    Ale i te warunki zmieniają się powoli, choć  nieustannie.
    Klimat staje się coraz bardziej suchy:  chmur, które dotąd nie-
    mal stale zakrywały niebo, jest coraz mniej. Wskutek tego słoń-
    ce coraz silniej ogrzewa  Ziemię.  W tych nowych  warunkach
    drzewiaste paprocie wymierają, a pojawiają się i rozwijają coraz
    silniej nowe  rośliny, głównie drzewa szpilkowe.
    * Grupa zwierząt, do której zaliczamy dziś żaby, traszki itp.

    £3

    W świecie zwierzęcym rozwijają się gady *, które w ciągu
    przeszło 160 milionów lat są głównymi jego przedstawicielami.
    Erę ..średniego życia" cechowały zwierzęta  ogromnych rozmia-
    rów i niezwykłych kształtów.  Były to olbrzymy wielometrowej
    diugości lub wysokości, łażące,  skaczące, pływające i  latające.
    Wszystkie one odznaczały  się  jednak niebywale małą  głową
    *w stosunku do ogromu ciała, a więc i małym rozwojem mózgu,
    a co za tym idzie, małą ruchliwością i inteligencją (patrz —
    rys. 22). Pod koniec  tej ery wyginęły one, ustępując miejsca
    zwierzętom,  które zapanowały i panują do  dzisiaj na ziemi, tj.
    ssakom.

    W erze tej pojawiły się również pierwsze ptaki, które roz-
    winęły się z gadów. Były to dziwne istoty o mieszanych cechach
    gadów i ptaków.  Odciski ich (rys.  23—24) dobrze zachowały się
    w skałach  wapiennych z tego okresu.  Z kolei nastąpiła era
    „nowego życia".  Pierwszy okres tej ery, który trwał około 90
    min. lat, był okresem największego rozwoju życia na ziemi. Lą-
    dy pokrywały w tym czasie nieprzebyte puszcze złożone z drzew
    liściastych o potężnych pniach i dużych koronach  liści,  rzuca-
    jących gęsty cień. Na zboczach górskich rosły gaje palmowe,
    magnolie o dużych kwiatach i  inne rośliny klimatu gorącego.
    Europa była  olbrzymim lądem, poprzerzynanym licznymi od-
    nogami morskimi, gdzie rośliny i zwierzęta  miały doskonałe wa-
    runki bytowania.  Świat zwierzęcy składał się głównie z ssaków
    i ptaków.

    Ale z  czasem klimat zaczął się pogarszać.   Na północy za-
    częły  pojawiać się drzewa  umiarkowanego klimatu, jak brzoza,
    olcha  i osika. Z biegiem czasu klimat stawał się jeszcze ostrzej-
    szy.  Rozpoczęła  się epoka lodowa, w csasie której  powstałe na
    północy masy lodu przesunęły się daleko na południe, pokrywa-
    jąc teren aż  po Alpy  Szwajcarskie, Karpaty i Kaukaz. W ciągu
    2 milionów lat, jakie nas dzielą od tego okresu,  zmieniały się
    kilkakrotnie warunki klimatyczne, a tym samym i  warunki ży-
    ciowe roślin i zwierząt. Wiele z nich nie przetrwało tak ostrej
    próby wytrzymałości  i zginęło, inne zaś przystosowały  się do
    klimatu surowego i przetrwały,  dając początek istniejącym dziś
    roślinom i  zwierzętom. Za najbardziej typowe rośliny tego okre-
    su uważa się trawy, których przedtem nie  było.
    * Grupa zwierząt, do której zaliczamy węże, żółwie, krokodyle, jasz-
    czurki itp

    Wszystkim tym zmianom towarzyszy człowiek. Od pojawie-
    nia się jego w epoce lodowej nieustannie rośnie wpływ człowie-
    ka na przyrodę. Z początku korzy się on przed siłami natury,
    ale z biegiem czasu poznaje prawa przyrody i w coraz większym
    stopniu panuje  nad nią, wykorzystuje ją dla swych potrzeb.


    *                             '*
    *        * *


    Z krótkiego tego  przeglądu dziejów życia na  ziemi widzi-
    my,  że człowiek dzięki nauce zdołał  przyrodzie  wydrzeć naj-
    głębszą jej tajemnicę, bo tajemnicę przeszłości życia.
    Nauka krok za krokiem stara się rozwikłać zagadkę pocho-
    dzenia życia.  Wprawdzie odpowiedź na to pytanie nie jest jesz-
    cze pełna, ale na podstawie danych naukowych można stwier-
    dzić, że:
    Życie powstało w sposób naturalny,  zgodny z prawami
    przyrody. Zgodnie z odkryciami wielkiego uczonego radzieckie-
    go Oparina żywe organizmy p&wstały w wyniku  stopniowych
    przemian  związków  chemicznych,  które  przekształcały   się
    w związki coraz bardziej złożone. W wyniku  tych przemian po-
    wstało białko, które z biegiem czasu nabrało cech żywego or-
    ganizmu.
    Można by zapytać, czy nauka potrafi kiedyś wytworzyć ży-
    we białko. W tej chwili trudno na to odpowiedzieć. Życie two-
    rzyło się i rozwijało w ciągu miliardów lat, w warunkach, które
    znamy tylko w  przybliżeniu. Nauka jednak nie obawia się trud-
    ności. Chemicy zajmują się szczegółowym badaniem białka i mo-
    gą poszczycić się uzyskaniem związków bardzo bliskich białkom.
    Najnowsze  prace uczonych radzieckich  zupełnie wyraźnie ,
    dowodzą, że z „martwego"  białka, np. białka jaja  kurzego, po-
    wstają i rozwijają się samorzutnie (przy  pewnych warunkach)
    żywe  komórki.
    Toteż  czego dzisiaj  jeszcze nie osiągnęliśmy, jutro może
    stać  się rzeczywistością wobec ogromnego rozwoju  nauki, szcze-
    gólnie zaś w Związku Radzieckim i państwach demokracji ludo-
    wej, gdzie uczeni korzystają z szerokiej pomocy państwa.

  • Z CZEGO ZBUDOWANE SĄ ŻYWE ORGANIZMY

    Organizmy żywe zbudowane są ze związków chemicznycK.
    Co to są związki? Otóż wszystko, co na świecie istnieje, składa
    się  z  najprostszych składników tzw.  pierwiastków. Mamy np.
    takie  pierwiastki jak węgiel,  złoto, srebro, tlen którym oddy-
    chamy. Pierwiastków jest ponad 100.
    Łączą się one ze sobą w  różne związki chemiczne. Otóż w
    żywych ciałach rozróżniamy następujące podstawowe związki:
    białka, tłuszcze i węglowodany.
    Wszystkim  jest wiadomo co to są  tłuszcze, a więc np. słoni-
    na,  masło, olej itp. Do węglowodanów należy np. cukier.
    A co to są białka? Białko wchodzi w skład mięsa zwierząt.
    Białkiem jest znane wszystkim białko jajka kurzego.
    Żywe istoty mogą nie mieć cukrów i tłuszczów. Ale każda
    z nich musi mieć w swym składzie białko. Chcąc stwierdzić jak
    powstało życie musimy zbadać jak powstało  białko.
    Ale nie wystarczy nam zbadanie samego białka. Musimy
    zbadać jak ciała białkowe otrzymały te właściwości, aby stać
    się żywymi.
    Właściwości te są następujące:
    1. Pobieranie pokarmów,
    2. Zdolność  wzrostu do pewnych granic,
    3. Rozmnażanie się.