A A A

MAHARISHI MAHESH YOGI

(Maharishi nikomu nie zdradził swojego wieku, ponieważ mówienie o sobie uważa za bezsensowne. Ma przypuszczalnie sześćdziesiąt kilka lat.) Mantra za pięćdziesiąt dolarów. Czy jest tyle warta? Czy powtarzanie pojedyn- czego, intelektualnie nic nie znaczącego słowa wyzwala, uspokaja i zwiększa sprawność tak, jak sądził Maharishi? Wielu ludzi uważa oczywiście, że tak, a pręż- nie rozwijające się organizacje Maharishiego możemy znaleźć w wielu krajach. Maharishi to niskiego wzrostu Hindus z Północnych Indii. Swój wpływ na tłumy zawdzięcza w dużym stopniu połączeniu hipnotycznego spojrzenia z brakiem samoświadomości. Ubrany zawsze w białe dhothi, z długimi siwiejącymi włosami i gęstą brodą wygląda bardzo malowniczo. Świetnie opanował angielski i przemawia wznio- słym głosem, jak wszyscy hinduscy guru rozsiani po różnych krajach. Nie należy do guru bhakti (pobożnych), a od swych zwolenników nie wymaga ani uwielbiania, ani lojalności; jest raczej guru jnana (rozróżnienie), podobnie jak Ramana Maha- rishi. Jego celem jest wyciszenie hałaśliwości umysłu, aby można było odkryć wiecznie istniejące głębie twórczej świadomości. Nie znajdziemy u Maharishiego tak głębokiego i poważnego dociekania prawdy jak u Ramany Maharishiego - jego nauki wydają się bardziej tradycyjne i po- wierzchowne. Posiada jednak technikę godną podziwu i użyteczną szczególnie dla ludzi Zachodu. Może nie potrafi tak skutecznie rozbroić umysłu, by dotrzeć do samej istoty poszukiwań Ramany Maharishiego zadającego pytanie: „Kim je- stem?", lecz daje szybką i raczej pewną możliwość doświadczenia spokoju tysią- com ludzi, którzy nigdy nie słyszeli o Ramanie Maharishim. Technika Maharis- hiego polega na praktykowaniu dokładnie wyuczonej mantry. Już od niepamiętnych czasów używano mantry, by opanować umysł i zawrócić go z niekończącej się i obłędnej podróży myśli. Skupienie umysłu na mantrze (najsłynniejszą jest OM, którą hindusi uważają za słowo Boga, pierwotny dźwięk) pozwala mu odpocząć i ten odpoczynek daje najprawdopodobniej możliwość pójś- cia dalej. Mantra zastępuje pojawiające się myśli; to umożliwia nam obserwację procesu ich powstawania i wypełniania świadomości. Proces ten równie dobrze można poznać bez mantry. Medytacja buddyjska (vi- pasana lub zen) - gdzie wewnętrzne myśli, obraz i marzenia na jawie, tak jak i zewnętrzne dźwięki i przeszkody, jedynie postrzega się, bez emocjonalnego kon- taktu - podobnie jak powtarzanie mantry uspokaja system nerwowy i odkrywa naturę myśli. Ta medytacja jest jednak trudniejsza. 8 — Współcześni... 113 Mantra jest zasadniczo laską do podparcia się lub środkiem pomocniczym, aby umysł zneutralizował natłok rozpraszających go myśli. Maharishi jest uczciwy, jeżeli chodzi o system mantry, i nie przypisuje jej samej żadnej mistycznej czy nadnaturalnej mocy. Jest to - mówi - łatwa metoda sprowadzania umysłu ze zwy- kłych, nawykowych, powierzchownych myśli do głębszego poziomu transcenden- talnej, twórczej inteligencji. Teraz zaczynają się budzić różne pytania tych, którzy nie brali udziału w eks- perymencie. Czy umysł oddzielony jest od myśli? Co pozostaje, gdy ucisza się myśl? Czy rzeczywiście prawdziwą naturą umysłu jest twórcza inteligencja? Odpowiedź na to ostatnie pytanie brzmi: tak. Uważa on, że przeznaczenie czło- wieka jest także przeznaczeniem całego wszechświata, i w tym należy dopatrywać się boskości. Boska, twórcza inteligencja sprawiła, że świat powstał, a człowiek jest „mostem obfitości" między Bogiem a całym stworzeniem. „Żyć życiem wolnym jest celem życia ludzkiego gatunku. Jeżeli człowiek nie potrafi żyć takim życiem, to najprawdopodobniej sam cel życia jest mętny. Czło- wiek rodzi się, by żyć życiem doskonałym, przepojonym boskimi wartościami: nie- ograniczoną energią, mocą, pokojem i radością wraz z nieograniczonymi wartoś- ciami świata, tego morza różnorodności we względnej rzeczywistości. Rodzi się on po to, by przenosić obfitość doskonałego stanu życia do świata względnej rzeczy- wistości".1 Prawdziwą naturą ludzkiego umysłu - twierdzi Maharishi - jest czysta świado- mość, transcendentny stan istnienia. Jest to czyste bycie, które człowiek poznaje jako samo istnienie. Ten stan czystego Bycia jest właśnie Podłożem twórczej inte- ligencji. Człowiek realizuje się, gdy wie, że jest czystą świadomością, i żyje dzięki tej wiedzy, w twórczej harmonii z kosmosem. To, co zazwyczaj uznajemy za umysł, jest powierzchowną świadomością, która nie jest oddzielona od myśli, ale z nich się składa. Istnieje wiele poziomów myśli, lecz należą one do względnej rzeczywistości i wszystkie mogą - jeżeli dokładnie się im przyjrzymy - zostać przywiązane do przedmiotów lub warunków w świecie zewnętrznym. Nawet najbardziej subtelne myśli są o czymś. Gdy jednak myśli ucichną, a cały powierzchowny, uwarunkowany umysł uspokoi się, gdy wzniesie się powyżej doświadczania całej tej względnej rzeczywistości i stanie się pusty, pozostanie wówczas tylko jego zasadnicza natura, która jest czystym Byciem. W doświadczeniu czystej świadomości powierzchowny umysł staje się jednością z Podłożem. Potem umysł wraca do względnych myśli w rzeczywistości, lecz będzie odczuwał potrzebę powrotu do czystego Bycia, a stała podróż z jednego stanu w drugi pogłębi jego znajomość własnej zasadniczej natury. Będzie później mógł zachować tę świadomość Bycia, angażując się w myślenie, mówienie lub działanie. W ten sposób człowiek służy wszechświatowi, stając się pomostem między życiem uwarunkowanym i nieuwarunkowanym; służy też sobie realizując własną indywi- dualną naturę i cel. Zrozumienie Bycia nie oznacza jednak porzucenia codziennej egzystencji, lecz jej wzbogacenie. Maharishi podkreśla, że ludzie przez wieki mylili się, sądząc, iż świadome doświadczanie Boga kłóci się ze zwykłą egzystencją, bo jeżeli chcą Powodem skuteczności tej technik, jest - w«Hug . pOWTOtu świadomego umysłu do stanu Transcendentaii Stanie umysł jest szczęśliwy, twórczy i wolny. '„ Teonata, nosząca znamiona oryginalnego sytemu, korzei. Rigwedy - jednej z najstarszych ksiąg hinduskich. Zasadniuy^ ^Se* ■ nauki tw| h ; i n>{uAzoods nasfaiui UIAJB^S 'mAuoiza^upo M OSOJBAU,. -OOd DfefBp 'BCBIUOBUIZM 1 0§ BtBIMBUpO '&8oip ktA]OSVtA BU {S^Uli. ety*? .us Bjpoaz op A;ojMod auuaizpo3 AUIBUZ XJO;JI 'BJBIMS oSajBiupojAwz i oSauoo {5[s 'oSaufo^odsaiu 'oSauoiuazjOTjAM op izpBMOjd AwB^spod la:} po diuapizppo ■BpAz BMBjspod 'BpuaSl|3łU! BZOJOM} 0§3IU' -BUB^[ SnjpaM IMOUB^S jBpua;od uax •IUIAZOJOAIJ Bp -'nopz Bup2pua:>od '? 03 'UII5I;SAZSM 9M }[Bf aiuqopod 'SBU M aiuiazjp azsM- " TOA} ais qo -Biuaiuiz o§af z oSapzB>( uiarjuao M aiwetAu^sozod -'iX{d" 'o§auoiABfazjdaiu fejn^Bu o? "•« aiu" - BMazjp - dd Ca; 'I lUlAMOłfnBU IlUBpOjaui AuBMOJBZOO +=i3[ lUSIJBąBJ^ •BIOAZ MOsAjdBłf po uiAuzarezaiu 'Bpsazozs J Ul/ -^Tl?upO M OSOJBMJpOA I psounqB;s dom; —Hdizppo {BpU uąo' . w .B5{ U*. oSat^jd" 'OSOUOIMBI 1 n^Uii^ >0d OB [Bp 'BtBIUOBUii- -ojds Bjpoaz op X;ojMod auuaizpu^, Ajcnj] "*»«»: '^SaufoJiodsaiu 'oSduomdZJO-ą/iM. op i*.,- "d AAB;spou Jo. •BpAz BMBjspod 'BpuaSijaiui szosom o"S . IMOUB^S jBpua;od uax -IUIAZDJOM} BpAq osouppz Biq8g»? •~r aiuąopod 'SBU M aiuiazap BzstA-ez OÓIM >(BX MOJOM} a(„ _ ^'iuao m aiuBMB^sozod auuaiuizaiu t aiuazjOM} }sat i •^lu 'emyeu o%ayep i BpAz uiajpoaz ouo ;saf ■„MOMBlazjd "-'^aod A{BO łsal A^JEMBZ 'UBIU ~^t§ zaq diujozod %ss" •r*Zid fOMS **** 3? Chardin, korzysta z najnowszych odkryć naukowych, by wzmocnić własne prze- konania. Cytuje trzecie prawo termodynamiki - wraz ze zmniejszaniem się ak- tywności wzrasta porządek - by potwierdzić przemieniający wpływ Transcenden- talnej Medytacji - znanej jako TM. Gdy znikają stresy - mówi - zwiększa się porządek w ciele i umyśle, a świadomy umysł przeobraża się w umysł twórczy. Wyjaśnia ten proces , przyrównując myśl do bańki powietrza. Myśli tworzą się na najgłębszym poziomie podświadomego umysłu - części naszego umysłu, która w przeważającej mierze jest poza zasięgiem świadomości, gdyż składa się z niezli- czonych archaicznych wspomnień, uczuć i reakcji przechowywanych od najwcześ- niejszego dzieciństwa. Tak samo jak z błota na dnie stawu wynurza się bańka powietrza, tak myśl wyłania się z podświadomych wód umysłu. Bańka łub myśl zwiększa swoją objętość, przedostając się na powierzchnię. Gdy dotrze już do powierzchni, jest dostatecznie duża, aby ją zauważyć. Ten proces - mówi Maharishi - jest zazwyczaj niezauważalny, gdyż bańki myśli wynurzają się w szybkim, niemożliwym do rozbicia strumieniu, jedna po drugiej. Technika TM ćwiczy umysł, by nauczył się postrzegania nadchodzącej myśli w coraz wcześniejszym stadium jej rozwoju. I tak uwaga schodzi coraz głębiej, aż dociera do źródła myśli, źródła twórczej energii. Co jest główną przyczyną cierpienia? - pyta Maharishi. Jest to niezdolność przy- stosowania się - przyjęcie dogmatycznie ustalonych pojęć, wierzeń i nawyków, które paraliżują samą naturę życia i twórczą inteligencję. Postęp techniczny zale- ży w dużym stopniu od rutyny, a gdy zasadę seryjności raz już ustalono, to pozo- staje niewiele możliwości dla przepływu bezgranicznie twórczej inteligencji. Ru- tyna po jakimś czasie nabiera cech skostnienia - to, co bezgraniczne, jest ograni- czone, a swobodny przepływ życia uniemożliwiony. Prężny i inteligenty umysł usztywnia się, tak że łatwo można go zniszczyć. Jak wejść w nowy wymiar świadomości, nie odrzucając codzienności, to pro- blem stary jak świat; jest to problem połączenia radości z wszelkimi codziennymi sprawami i wydarzeniami, z których składa się nasze życie; to problem równo- czesnego utrzymania pierwszego stanu bez negowania drugiego. Wielu ludzi w ogóle nie dochodzi do punktu, w którym możliwe jest dostrzeżenie problemu. Pozostali szukają ucieczki, wstępując do zakonów lub żyjąc w świecie narkotyków czy też poświęcając całą swoją energię na zarabianie pieniędzy. Niektórzy, tak jak Aldous Huxley, problem ten zabierają ze sobą do grobu. Czy odpowiedź Maharishiego nie jest za prosta? Konieczne jest tylko ustalenie innych nawyków - mówi. Nie możesz żyć bez dozy rutyny, jest ona naturalna w ludzkim życiu, więc nie próbuj jej unikać. Pozbądź się natomiast swojej sztywnoś- ci, pozwól umysłowi z niczym się nie wiązać; wystarczy dwa razy w ciągu dnia. Tylko trochę dodatkowego nawyku. Może jest to rzeczywiście jakaś droga rozwiązania problemów współczesnego człowieka. W samej Ameryce ponad milion osób praktykuje TM, a technika Maha- rishiego jest tak skuteczna, że przyjęły ją władze lotnictwa cywilnego, kadry nau- czycieli, przemysł prywatny i oficjalnie kilka stanów w Ameryce. Jest także dostępna w wielu więzieniach na całym świecie. Jak wynika z dostępnych obecnie